Zapowiedź XI kolejki Metalkas 2. Ekstraligi
Dziesiąta kolejka przyniosła dwa zaskakujące rozstrzygnięcia, a jeszcze nie odbył się mecz na szczycie ligi pomiędzy Polonią Bydgoszcz i PSŻ Poznań. MImo że nie mamy kompletu rozegranych spotkań w dziesiątej rundzie, już ruszamy z rundą jedenastą. Do końca sezonu zasadniczego pozostały cztery kolejki zmagań, a my póki co wiemy tylko, że Polonia Bydgoszcz pojedzie w fazie play-off.
Jedenastą serię spotkań rozpoczniemy w niedzielę 5 lipca o godzinie 12:45 w Łodzi, gdzie miejscowy H. Skrzydlewska Orzeł Łódź podejmie PSŻ Poznań. W pierwszym spotkaniu tych drużyn na Golęcinie padł remis 45:45. Gospodarze w ostatniej kolejce rywalizowali w Rybniku, gdzie nie dość, że przegrali z Innpro ROW-em, to jeszcze stracili punkt bonusowy. Orzeł ma za sobą trudny okres zarówno pod względem sportowym, jak i personalnym, gdyż zwolnienie Jana Konikiewicza i komentarz prezesa Witolda Skrzydlewskiego nie pomagają drużynie, która wydaje się być w lekkim kryzysie. Dużo słabiej niż na początku sezonu jadą dotychczasowi liderzy Villads Nagel i Oliver Berntzon. Szczególnie Szwed w ostatnich meczach jedzie zdecydowanie poniżej oczekiwań. Ostatnie słabsze mecze obydwu liderów spowodowały, że najlepszym obecnie zawodnikiem Orła jest Marcin Nowak, który legitymuje się jednak dopiero siedemnastą średnią w lidze. Przed Orłem trudny terminarz, bo oprócz trudnego meczu z PSŻ-em czekają Łodzian spotkania na wyjeździe z bezpośrednimi rywalami do awansu do play-offu Ostrovia i Wilkami Krosno. U siebie Orzeł będzie podejmował lidera Polonię Bydgoszcz, która do tej pory nie przegrała ani jednego spotkania w tym sezonie. Orzeł jeszcze jest na czwartym miejscu w tabeli, ale perspektywy na zdobywanie punktów w tym momencie nie są dobre. PSŻ Poznań swój ostatni mecz rozegrał prawie trzy tygodnie temu i było to wyjazdowe spotkanie z jeszcze wówczas ZKS-em Stalą Rzeszów. W meczu w Łodzi, "Skorpiony" dalej muszą sobie radzić bez Kacpra Pludry, a odrobinę słabszy okres zalicza Ryan Douglas. Australijczyk jest jednak wciąż drugim najlepszym zawodnikiem ligi, trzecim najlepszym startowcem i drugim najlepszym zawodnikiem na dystansie. Kibiców z Poznania musi cieszyć też coraz lepsza postawa Bartosza Smektały, który po słabym początku sezonu w ostatnich trzech spotkaniach zanotował dwucyfrówki.
Drugim spotkaniem rozgrywanym 5 lipca będzie mecz pomiędzy Polonią Piła I Cellfast Wilkami Krosno. Spotkanie ma rozpocząć się o godzinie 15:15. W pierwszym meczu tych drużyn triumfowała drużyna z Podkarpacia 57:33. Mało kto wówczas myślał, że dwa punkty zdobyte na Pilanach, bedą ostatnimi jakie do tej pory zdobyli żużlowcy Wilków Krosno. Prawie dwa miesiące bez punktów i spadek na dno tabeli. Na szczęście dla Wilków, tabela Metalkas 2. Ekstraligi jest mocno spłaszczona i Krośnianie wciąż tracą do miejsca w play-off siedem punktów. Nadzieja na awans wciąż się tli, ale od meczu w Pile Wilki muszą seryjnie wygrywać, zdobywając dodatkowo punkty bonusowe. Będzie oto ultra-trudno, ponieważ na koniec czekają ich dwa spotkania z silnymi przeciwnikami, czyli PSŻ Poznań i Innpro ROW Rybnik. Nawet jeśli szanse na awans do play-off są już czysto hipotetyczne to wciąż warto jest budować drużynę pod względem psychicznym i sportowym przed walką o utrzymanie, Walką w której Wilki wspomoć ma weteran polskich torów, pozostający poza ligą do lipca Słoweniec Matej Zagar. W Łodzi w zeszłym roku się udało, Czy podobnie będzie w Krośnie? Przekonamy się najpóźniej na początku października. Pilanie, odwrotnie do Wilków, jako pierwsi w lidze zadeklarowali słowami Pawła Piskorza walkę o utrzymanie w fazie play-down, ale ostatnie dwa zwycięstwa z bonusami plus ułożenie innych spotkań plus transfery Michała Curzytka i Andreasa Lyagera spowodowały, że Piła znów może myśleć o utrzymaniu poprzez awans do play-off, bo chyba trzeba traktować docelowe zajęcie miejsca w TOP4 na zakończenie rundy zasadniczej. Pilanie mają jednak nie najłatwiejszy terminarz, ponieważ jadą jeszcze do Bydgoszczy i Rzeszowa, a na koniec sezonu mają derby Wielkopolski z PSŻ-em u siebie.. Dlatego zdobycie 2 punktów w meczu z Wilkami może być kluczowe dla miejsca beniaminka na koniec rundy zasadniczej.
Trzecie spotkanie tej rundy odbędzie się za tydzień, 12 lipca o godzinie 14:00 w Rzeszowie, gdzie miejscowy Dakar Development Stal Rzeszów podejmie Innpro ROW Rybnik. W pierwszym meczu tych drużyn minimalnie wygrali "Rekiny" 42:47. Najprawdopodobniej mówimy tutaj o hicie kolejki, bo będziemy świadkami rywalizacji drużyn walczących o play-offy, a również rywalizacji dwóch z czterech najlepszych zawodników ligi. Czy do rywalizacji pomiędzy Janem Kvechem najlepszym zawodnikiem ligi i najlepszym zawodnikiem na dystansie w lidze oraz Rasmusem Jensenem czwartym najlepszym zawodnikiem ligi i dziewiątym najlepszym startowcem wogóle dojdzie dowiemy w najbliższych dniach ponieważ na ten moment występ Rasmusa Jensena stoi pod dużym znakiem zapytania. Duńczyk po incydencie podczas IMD został zawieszony na dziewięć miesięcy przez rodzimą federację i nie może oficjalnie startować w żadnych zawodach do końca zawieszenia. Jeżeli nie uda się odwołać od tej decyzji nie tylko sam zawodnik ale też jego polski klub, będą mieli bardzo duży problem. Dla Stali może to wręcz oznaczać koniec marzeń o play-off oraz problemy w fazie play-down. Najbardziej prawdopodobna będzie jednak nieobecność Jensena w najbliższych meczach Stali, z czego skwapliwie będą chcieli skorzystać zawodnicy z Rybnika. Innpro ROW ma przed sobą kluczowe mecze nie tylko dla awansu do TOP 4 na koniec sezonu, ale dla zajęcia jak najlepszego miejsca na koniec rundy zasadniczej. Rybniczan oprócz spotkania ze Stalą, czeka mecz z PSŻem, Ostrovią i Wilkami Krosno. Trudny terminarz, ale zwycięstwa nad głównymi rywalami w walce o play-off mogą ostatecznie zapewnić Rybnikowi drugie miejsce za Polonią Bydgoszcz.
Czwarte spotkanie tej rundy odbędzie się również za tydzień, 12 lipca o godzinie 16:30 w Bydgoszczy. Abramczyk Polonia Bydgoszcz podejmie Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. W pierwszym meczu w Ostrowie Bydgoszczanie zwyciężyli pewnie 51:39. Polonia jest zdecydowanym faworytem tego spotkania., gdyż dominuje w tym sezonie ligę w sposób rzadko widywany w rozgrywkach żużlowych. Komplet zwycięstw, 165 punktów na plus. Pięciu zawodników w TOP 10 i sześciu w TOP 20. Pięciu zawodników w TOP 10 startowców i co ciekawe, tylko Szymon Woźniak w TOP 10 zawodników na dystansie. Podczas wczorajszego finału IMP na torze w Bydgoszczy Poloniści zajęli dwa miejsca na podium. Najlepszy junior Metalkas 2. Ekstraligi: Maks Pawełczak był piąty, a Szymon Woźniak dziesiąty. Ostrów, po dwóch dobrych spotkaniach z PSZ-em i Wilkami Krosno, zaliczył zimny prysznic, przegrywając u siebie z Polonią Piła. Czy powrót do składu Taia Woffindena miał wpływ na wynik Ostrowian? I tak i nie. Z jednej strony Brytyjczyk pojechał gorzej niż Chris Holder w ostatnich spotkaniach, ale słabszy występ zanotowali też Jakub Krawczyk i Gleb Czugunow. Od kilku spotkań słabiej prezentuje się też Frederik Jakobsen, który po świetnym starcie sezonu teraz złapał lekką "zadyszkę". Jedynym równym nie zawodzącym zawodnikiem Ostrovii jest zatrudniony w trakcie sezonu Jonas Seifert-Salk. Ostrovia wciąż ma szansę na play-off, ale musi wygrać za trzy punkty z Rzeszowem i Łodzią oraz za dwa punkty z Innpro ROW Rybnik.
Zachęcam do typowania meczów tej rundy Metalkas 2. Ekstraligi oraz dołączenia do grona najlepszych typerów w Polsce i walki o fantastyczne nagrody przygotowane przez zespół Speedway-typer.pl.
Zaloguj się, aby dodać komentarz.