Zapowiedź VII kolejki Metalkas 2. Ekstraligi

Rozkład VII kolejki Metalkas 2. Ekstraligi w sezonie 2026
Fot: Speedway Typer

Przed nami ostatnia kolejka przed rundą rewanżową Metalkas 2. Ekstraligi. Po sześciu (dla dwóch drużyn pięciu spotkaniach) wiemy już coraz więcej na temat formy i szans poszczególnych drużyn na awans do faz play-off i play-down. O ile Polonia Bydgoszcz powoli może szykować się na walkę o awans do PGE Ekstraligi, tak między drugą a ostatnią drużyną w lidze mamy tylko, albo aż 5 punktów różnicy. Siódma kolejka jest rozłożona na dwa dni: niedzielę oraz czwartek.

Siódmą rundę drugiej Ekstraligi zaczniemy w niedzielę, 31 maja, o godzinie 13:00 meczem w Rzeszowie, gdzie ZKS Stal Rzeszów będzie podejmować liderów ligi, czyli Abramczyk Polonię Bydgoszcz. Stal ma za sobą dobry mecz w Pile, gdzie szczególnie liderzy zaprezentowali się bardzo dobrze. Oskar Fajfer, Josh Pickering i szczególnie Rasmus Jensen dominowali nad zawodnikami Polonii. Menedżer "Żurawi" Krzysztof Kasprzak liczy pewnie na to, że na domowym torze z dużą silniejszą Polonią liderzy pojadą nawet lepiej i będą wygrywać z liderami gości. A będzie z kim wygrywać, ponieważ Polonia Bydgoszcz ma w tym momencie czterech zawodników znajdujących się w TOP 10 ligi (w TOP 20 mamy aż sześciu zawodników Polonii). Bardzo dobry sezon mają do tej pory krajowi liderzy "Gryfów”, Szymon Woźniak i Krzysztof Buczkowski, odpowiednio drugi i trzeci najlepszy zawodnik ligi. Polonia jest faworytem tego spotkania, ale Rzeszowianie mogą być najtrudniejszym rywalem Bydgoszczan w pierwszej części zmagań.

Drugi mecz tej rundy rozgrywek również odbędzie się w niedzielę 31 maja o godzinie 15:15. I znów gospodarze tego meczu mają za sobą  udane spotkanie wyjazdowe. Innpro ROW Rybnik podejmie u siebie Cellfast Wilki Krosno. Rybniczanie wygrali ważne spotkanie z Moonfin Magnus Ostrowem Wielkopolskim, dzięki któremu "Rekiny" złapały oddech i znów pojawiły się myśli o awansie do fazy play-off. Dobry debiut w meczu z Ostrovią zaliczył Nicolai Klindt, a wciąż czołowym zawodnikiem ligi jest Jan Kvech, który jednak zaliczył nieprzyjemny upadek podczas kwalifikacji SGP Challenge i nie wiadomo do końca, w jakiej formie fizycznej będzie w meczu z Wilkami Krosno. Wspomniane Wilki zaliczyły kolejną wpadkę, przegrywając na swoim stadionie z PSŻ Poznań, i jest to już trzecia porażka Krośnian w sezonie i póki co znajdują się poza strefą play-off. Wilki mają jeszcze zaległy mecz z Orłem Łódź, jednak spotkanie w Rybniku może być niezwykle ważne nie tylko dla układu tabeli, ale również dla nastawienia drużyny przed meczami rundy rewanżowej. Słaby mecz z Poznaniem pojechał Luke Becker, jednak on ma za sobą świetne zawody, o których już wspominałem, czyli kwalifikacje SGP Challenge, podczas których wygrał wszystkie biegi i z dużą przewagą wygrał całe zawody kwalifikacyjne. Czy będzie to w końcu przełamanie dla Amerykanina i w lidze również będzie prezentował się lepiej, przekonamy się już w niedzielę w rywalizacji z ROW.

Siódmą kolejkę będziemy kontynuować w czwartek, 4 czerwca, kiedy o godzinie 18:00 rozpocznie się mecz pomiędzy Hunters PSŻ Poznań a Polonią Piła. Kolejne derby Wielkopolski — jednak zdecydowanym faworytem spotkania wydają się gospodarze, którzy są świeżo po bardzo ważnym dla szans PSŻ na awans do play-offu zwycięstwie nad Wilkami Krosno. "Skorpiony" nie przegrały od czterech spotkań, a klasą sam dla siebie jest najlepszy zawodnik ligi, Ryan Douglas. Oprócz Australijczyka ważne punkty dorzucają Dimitri Berge, Niels Kristian Iversen i jedno z największych zaskoczeń ligi, czyli skreślany przez wielu z powodu wyników z wcześniejszych sezonów w PGE Ekstralidze Kacper Pludra. Lekko rozczarowujący sezon ma do tej pory Bartosz Smektała, ale jeżeli "Smyk" złapie lepszą formę, to kto wie, czy Poznań nie będzie walczył w finale ligi o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. W zupełnie innym miejscu znajduje się obecnie Polonia Piła. O bardzo dobrym początku zmagań w Pile już niewiele kto pamięta, a sytuacja w kadrze kierowniczo-trenerskiej Pilan jest tak zła, że najprawdopodobniej bez poważniejszych zmian sezon Pilan może skończyć się fatalnie. Polonia musi na początek znaleźć wyjście z sytuacji związanej z Norbertem Kościuchem oraz poprawić morale w zespole. Gdy uda się rozwiązać obydwie te kwestie, będzie można wrócić do walki o cel założony przed sezonem, czyli utrzymanie w lidze. O play-off mimo minimalnej straty punktowej do czwartego miejsca nikt już w Pile nie mówi, a sygnały ostrzegawcze nie są już barwy żółtej, nie są nawet pomarańczowe, a coraz więcej czerwonych lampek zaczyna świecić się na statku "Polonia Piła".

Ostatni mecz tej rundy odbędzie się również w czwartek, 4 czerwca, i rozpocznie się o godzinie 20:30. Mowa o spotkaniu H. Skrzydlewska Orła Łódź z Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski. Orzeł ma za sobą solidne lanie od Polonii Bydgoszcz, które zweryfikowało mocarne plany Łodzian. Jeżeli Orzeł ma się odbić po porażce z Bydgoszczanami, to mecz u siebie z ostatnią w tabeli Ostrovią jest jednym z lepszych momentów do ponownego "wzlotu" w górę tabeli. W meczu z Bydgoszczą najsłabsze spotkanie w sezonie przejechał Villads Nagel, który wypadł też z dziesiątki najlepszych zawodników w lidze. Młody Duńczyk dalej jest jednak najlepszym zawodnikiem Orła i na domowym torze powinien zdobyć przynajmniej dwucyfrówkę. Orzeł jest obecnie czwartą drużyną w lidze, a w zupełnie innym miejscu znajduje się drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego. Mecz u siebie z Rybnikiem, oprócz dotkliwej porażki, przyniósł również kontuzję Taia Woffindena, który wypada ze składu na dłuższy i nieokreślony czas. Wszystko wskazuje na to, że oznacza to powrót Chrisa Holdera, jednak problemy Ostrowian są dużo dużo poważniejsze. Dwóch w pełni zdrowych seniorów: Jakobsen i Seifert-Salk. Juniorzy, którzy mierzą się problemami i są dosyć nierówni. Fatalny w tym sezonie Jakub Krawczyk, za którego nie ma za bardzo możliwości zastępstwa, i kontuzjowany Gleb Czugunow, jadący poniżej oczekiwań i ograniczony przez kontuzjowany bark. Ten skład ma bardzo dużo dziur i ciężko jest wskazać jakiś promyk nadziei dla drużyny z Ostrowa. Niewiadomą, ale póki co zawodzącą jest weteran Chris Holder. Gdyby Australijczyk zaczął jeździć lepiej i kręcić się koło dwucyfrówek, to sezon Ostrowian jest jeszcze do odratowania. Ratownikiem, jak dowiedzieliśmy się w trakcie tygodnia, nie będzie już Tomasz Bajerski, którego zwolniono z powodu niesatysfakcjonujących wyników, a którego zastąpi trener młodzieży Tomasz Gapiński. Czy Bajerski był winny tego, co działo się w Ostrowie? Na pewno nie był jednym z odpowiedzialnych, ale odnoszę wrażenie, że trener Bajerski nie pomagał już tej drużynie i z nim u sterów klub mógłby nie utrzymać się w lidze. Jak bedzie przyszłosć Ostrowian nie wiadomo, ale mecz z Łodzią może być dobrym miejscem do szukania czegokolwiek więcej w tej rozbitej psychicznie i fizycznie drużynie

Zachęcam do typowania meczów tej rundy Metalkas 2. Ekstraligi oraz dołączenia do grona najlepszych typerów w Polsce i walki o fantastyczne nagrody przygotowane przez zespół Speedway-typer.pl.