SPEEDWAY EKSTRALIGA RUNDA 9 2025 PODSUMOWANIE
W rewanżowym meczu PGE Ekstraligi Orlen Oil Motor Lublin pewnie pokonał Stal Gorzów 55:35, zapewniając sobie również punkt bonusowy za dwumecz (109:71). Mimo początkowych problemów z dopasowaniem do toru, lubelska drużyna szybko odnalazła rytm, a Bartosz Zmarzlik od początku prezentował wybitną formę, notując najlepsze czasy i schodząc poniżej 67 sekund. Gospodarze objęli prowadzenie już po pierwszym biegu (4:2) i nie oddali go do końca zawodów. Bieg drugi i junior Motoru, Bartosz Jaworski, odniósł pierwsze w karierze podwójne zwycięstwo z kolegą z pary w biegu młodzieżowców, sprytnie broniąc się przed atakami Oskara Palucha. Jaworski był również bliski zdobycia punktu w szóstym biegu, dzielnie broniąc się przed atakami Andrzeja Lebiediewa. W zespole gorzowian początkowo najlepiej prezentował się Anders Thomsen, który po dwóch startach miał pięć punktów, jednak w kolejnych dwóch przyjeżdżał ostatni. Lider Stali, Martin Vaculik, mimo dużego wysiłku, miał przeciętne starty i brakowało mu prędkości na dystansie. Podobnie Fredrik Lindgren powoli rozkręcał się, dopiero w trzecim swoim wyścigu trafiając z ustawieniami motocykla i wywalczając „trójkę” w dziewiątym biegu, z czasem gorszym tylko o 0,01 sekundy od najlepszego czasu Zmarzlika. Po trzech seriach lubelscy żużlowcy skorygowali ustawienia motocykli, co natychmiast przełożyło się na wyniki. Po trzech podwójnych triumfach Motor wyszedł na prowadzenie 45:21. W 13. gonitwie gościom udało się wreszcie wygrać bieg drużynowo, gdy Vaculik pokonał Lindgrena, a rezerwowy Bartosz Bańbor przegrał z Mikołajem Krokiem, który zdobył swój pierwszy ekstraligowy punkt w karierze.
ORLEN OIL MOTOR LUBLIN – GEZET STAL GORZÓW 55 : 35
Sparta Wrocław dominuje ROW Rybnik w PGE Ekstralidze
Betard Sparta Wrocław z łatwością pokonała Innpro ROW Rybnik 57:33 w 9. kolejce PGE Ekstraligi. Mecz, który odbył się 20 czerwca na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, potwierdził przewidywania o jednostronnej rywalizacji. Sparta, mimo własnych problemów kadrowych, zdominowała rywala od początku, prowadząc 15:3 już po trzech biegach.
Fatalna dyspozycja żużlowców ROW-u była widoczna na torze, gdzie brakowało im prędkości. Maksym Drabik przerwał passę porażek Rybnika, wygrywając czwarty wyścig. Jednak gospodarze szybko wrócili do wygrywania, a świetnie zaprezentowali się Jakub Krawczyk i Brady Kurtz, kończąc mecz z kompletem punktów. Nicki Pedersen z Rybnika miał wyjątkowo nieudany występ, nie pokonując żadnego rywala.
Sparta zapewniła sobie punkt bonusowy i końcowy triumf na długo przed zakończeniem meczu, prowadząc 42:18 po 10. biegach. Ostatecznie, ROW Rybnik zdołał odnieść pierwsze podwójne zwycięstwo dopiero w ostatnim wyścigu. Wynik 57:33 podkreśla wyraźną przewagę wrocławian nad rybniczanami.
BETARD SPARTA WROCŁAW - INNPRO ROW RYBNIK 57 : 33
Zielona Góra – W dziewiątej kolejce PGE Ekstraligi, rozegranej w niedzielę, Falubaz Zielona Góra pokonał Krono-Plast Włókniarz Częstochowa wynikiem 50:40. To już drugie zwycięstwo Falubazu nad Włókniarzem w tym sezonie, co pozwoliło zielonogórzanom zdobyć cenny punkt bonusowy. Mimo porażki, Włókniarz przez większość meczu utrzymywał kontakt z gospodarzami. Było to zasługą przede wszystkim świetnej postawy Piotra Pawlickiego, który zdobył imponujące 14 punktów w 6 startach, oraz Kacpra Woryny, który dołożył 12 punktów, również w 6 biegach. Niestety, zabrakło wsparcia ze strony pozostałych zawodników częstochowskiej drużyny, co okazało się kluczowe dla końcowego wyniku. Jedynym zespołowym zwycięstwem Włókniarza było podwójne pokonanie rywali w biegu czwartym, kiedy to Franciszek Karczewski i Jason Doyle wspólnie zwyciężyli Rasmusa Jensena i Oskara Hurysza. To było jednak zbyt mało, by nawiązać równorzędną walkę z wyrównaną drużyną Falubazu. W zespole trenera Mariusza Staszewskiego nie popisał się Wiktor Lampart, który nie zdołał zdobyć żadnego punktu. Jason Doyle, który wywalczył 4 punkty i 3 bonusy, wciąż odczuwał skutki kontuzji, co wpłynęło na jego indywidualne występy i brak zwycięstw w biegach. Mads Hansen (6 punktów + 2 bonusy) pojechał na swoim poziomie, ale od Franciszka Karczewskiego oczekiwano więcej – w biegu juniorów dopadł go pech w postaci defektu na prowadzeniu. W drużynie Falubazu prym wiedli Leon Madsen, który zdobył 13 punktów i 1 bonus, oraz Przemysław Pawlicki, autor 11 punktów. Ważne punkty dorzucili również Jarosław Hampel, Jonas Knudsen i Damian Ratajczak, co wystarczyło do pewnego pokonania Włókniarza.
STELMET FALUBAZ ZIELONA GÓRA - KRONO-PLAST WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA 50 :40
Pres Toruń pokonał Bayersystem GKM Grudziądz 46:44 w 9. kolejce PGE Ekstraligi, co potwierdza, że w lidze są trzy super silne ekipy i pozostałe. Mecz, rozegrany na trudnym terenie, obfitował w kontrowersyjne decyzje sędziowskie, zwłaszcza w drugim biegu, gdzie wykluczono Kevina Małkiewicza z GKM. Decyzja ta spotkała się z ostrą krytyką ze strony Tomasza Golloba, legendy polskiego żużla, który uważał, że zawodnik Torunia poszerzał tor jazdy, a Małkiewicz został zahaczony. Początek spotkania należał zdecydowanie do Torunian, którzy szybko zbudowali przewagę. Słabsza postawa, zwłaszcza Michaela Jepsena Jensena, który najpierw przyjechał ostatni, a potem zerwał taśmę, przyczyniła się do utraty punktów przez GKM. Do dziesiątego biegu tylko Maks Fricke i Jepsen Jensen zdołali wygrać wyścig dla gospodarzy, podczas gdy u gości aż pięciu zawodników punktowało regularnie. Niespodziewana przerwa w meczu, spowodowana incydentem z petardami wyrzuconymi przez kibiców gości, co ogłuszyło jednego z wirażowych, odmieniła przebieg rywalizacji. Po wznowieniu, Grudziądzanie niespodziewanie złapali wiatr w żagle. GKM wygrał dwunasty bieg, mimo że początkowo zanosiło się na 5:1 dla Pres Toruń, ale presji nie wytrzymał Mikołaj Duchiński. Emocje sięgnęły zenitu przed biegami nominowanymi, gdy GKM zniwelował dystans do zaledwie dwóch punktów. Michael Jepsen Jensen, po wcześniejszych słabszych występach, popisał się szalonym pościgiem, wyprzedzając na dystansie Emila Sajfutdinowa, co doprowadziło stadion do euforii. Przedostatni wyścig również był niezwykle zacięty, z ciągłymi zmianami pozycji, ale ostatecznie doprowadził do remisu, co oznaczało, że przed finałem wieczoru było 41:43. W ostatnim, decydującym biegu, kibice oglądali widowisko na stojąco. Goście zdecydowanie lepiej wystartowali, prowadząc 5:1, ale Maks Fricke zdołał przedzielić Sajfutdinowa i Dudka, a następnie wyprzedził tego pierwszego. Niestety dla GKM, Michael Jepsen Jensen tym razem przyjechał daleko z tyłu, co przesądziło o porażce. Na stadionie zapanowała niemal grobowa cisza. GKM był tak blisko, ale to Pres Toruń był tego dnia lepszy, co znacznie utrudnia grudziądzanom walkę o miejsce w czołowej czwórce ligi.
BAYERSYSTEM GKM GRUDZIĄDZ – PRES GRUPA DEWELOPERSKA TORUŃ 44 :46
Entuzjastów speedwaya pragnących jeszcze głębszych wrażeń w nadchodzącym sezonie serdecznie zapraszamy do społeczności Speedway-Typer.pl! Nasza platforma to miejsce uczciwej rywalizacji, gdzie możesz zweryfikować swoją intuicję w przewidywaniu wyników meczów żużlowych. Każdy zarejestrowany użytkownik zyskuje dostęp do specjalnych programów żużlowych, dostępnych do pobrania przy każdym typowanym spotkaniu. Dołącz do nas, typuj rezultaty, zmierz się z innymi pasjonatami czarnego sportu i miej pewność, że nie umknie Ci żadne istotne wydarzenie z toru!
Jedziemy Razem 👊
Z poważaniem speedway-typer.pl
Zaloguj się, aby dodać komentarz.